/p>

Rozmowa z Mateuszem Żytko
Wpisany przez cloner   
wtorek, 06 lipca 2010 12:00

Od wczoraj testowany w Polonii Bytom jest 27-letni obrońca Mateusz Żytko, który przez ostatnie 3 lata reprezentował barwy Wisły Płock, wcześniej grał m.in. Śląsku Wrocław i Zagłębiu Lubin. Dzisiejszym porannym zajęciom drużyny Jurija Szatałowa przyglądał się jedynie z wysokości trybun, jednak najprawdopodobniej zostanie przy Olimpijskiej do piątkowego sparingu z Rozwojem Katowice. Pod koniec zajęć, poprosiliśmy zawodnika o krótką rozmowę. Poniżej zapis.



Witaj Mateusz, Twój zespół spadł do II ligi, kilka dni temu byłeś sprawdzany przez Koronę, jednak kielczanie nie zdecydowali się ostatecznie Ciebie zatrudnić. Jak to się stało, że trafiłeś teraz do Polonii Bytom na testy, powiedz nam jak długo będziesz trenował w Bytomiu?

- Na testy w Koronie pojechałem właściwie prosto z urlopu, było to spore ryzyko z mojej strony, w ogóle nie byłem przygotowany do testów, do normalnego trenowania. Ale pojawiła się nagle propozycja odbycia testów w ekstraklasie, a takim się oczywiście nie odmawia. Z dniem 30 czerwca dobiegł końca mój kontrakt z Wisłą Płock. Jest możliwość, żebym został w Płocku i walczył o powrót do I ligi, ale teraz również nadarzyła się okazja sprawdzenia swoich sił w ekstraklasowym klubie, więc czemu nie?


Czyli wystąpisz w piątkowym sparingu z Rozwojem Katowice?

- Najprawdopodobniej tak, jeśli nic się nagle nie wydarzy, to w nim zagram.


Choć Wisła Płock spadła do II ligi, krąży opinia, że akurat do Twojej postawy nie można mieć większych zastrzeżeń.

- 3 lata spędziłem w Płocku, przez ten czas przez klub przewinęło się aż 7 trenerów, praktycznie u każdego byłem podstawowym zawodnikiem, staram się zawsze grać jak najlepiej i przede wszystkim "prowadzić się sportowo", dlatego od tej strony kibice na pewno nie mają do mnie jakichkolwiek zastrzeżeń. Wiadomo, różne bywały wyniki, w Płocku zwykle były duże nadzieje na dobry wynik, wielu nowych graczy było sprowadzanych, praktycznie co rundę i może właśnie dlatego to wszystko nie zadziałało jak należy, zabrakło chyba cierpliwości. Niestety nie udało się utrzymać drużyny w I lidze, zawaliliśmy. Szczególnie runda wiosenna była nieudana w naszym wykonaniu. Szkoda, że nie udało się dołożyć tych 2 brakujących oczek jeszcze jesienią, wtedy wiosna byłaby spokojniejsza, a w nadchodzących rozgrywkach Wisła naprawdę mogłaby powalczyć już o awans.


Mówi sie o tobie "niespełniony talent", zdobyłeś Mistrzostwo Europy U-18 w 2001 roku, i szczerze mówiąc Twoja kariera nie potoczyła się tak, jakby się można było tego spodziewać.

- Ja doceniam to, co mam. Może nie są to jakieś wielkie osiągnięcia, ale na pewno wielu chłopaków również chciałoby zdobyć Mistrzostwo Europy. Tak samo jest zresztą ze mną, również chciałbym osiągać coraz lepsze rezultaty, także w "dorosłej piłce". Niestety wiemy jak wygląda trenowanie młodzieży w Polsce, to naprawdę są ciężkie warunki. Może w wieku juniora nie ma jeszcze takich obciążeń fizycznych, dlatego wyniki bywały czasem niezłe. Później natomiast jest zbyt wielki przeskok do seniorskiej piłki, jest wielka przepaść z zachodnią piłką, każdy młody zawodnik jest prowadzony indywidualnie. Na szczęście w Polsce też się to już zmienia, od paru sezonów są już prowadzone badania wydolnościowe, badania siły motorycznej, i zmienia sie to powoli na lepsze.


Dzięki za rozmowę i powodzenia!

Dzięki.



 




Sylwetka:

nazwisko: Mateusz Żytko
pozycja: obrońca
wzrost: 187 cm
waga: 81 kg
data urodzenia: 27.11.1982
miejsce urodzenia: Wrocław
obecny klub: Wisła Płock
mecze w ekstraklasie: 56
sukcesy: Mistrzostwo Polski 2007 z Zagłębiem Lubin, Mistrzostwo Europy U-18 w 2001





foto: wisla.plock.pl
źródło: własne