/p>

Wspomnienia z historii: "Od autora (zakończenie)"
Wpisany przez BOGDAN   
czwartek, 17 marca 2011 23:05

W tym miejscu chciałbym serdecznie podziękować wszystkim tym, którzy bezpośrednio bądź pośrednio przyczynili się do tego, iż te moje "wypociny" o działalności kibicowskiej w zamierzchłych czasach mogły ujrzeć światło dzienne. Bez ich pomocy i wsparcia byłoby to, jeśli nie niemożliwe, to bardzo utrudnione i "niekompletne".



Przede wszystkim wielkie dzięki dla redakcji portalu Olimpijska2.pl i jej redaktora Kostka K., ("cloner") za udostępnienie "łamów", pomoc i współpracę.

Moją pamięć (którą czasem przecież zawodzi) pomagali mi "odświeżać" moi przyjaciele i "współwinni" z tamtych czasów, a wśród nich: Staszek Chytra, Andrzej Kiełbusiewicz, Jurek Poznański ("Siwy"), Andrzej Przybyszewski ("Suchy"), Andrzej Skrzynkowski ("Skrzynia"), Jurek Wawrzyniak i inni. W odtwarzaniu wydarzeń z czasów wcześniejszych pomagał mi między innymi Andrzej Świerniak ("Merl"), a o czasach późniejszych opowiadali mi głównie Darek Łowicki i Alfred Pietrek ("Sznaps").

Sporą pomoc uzyskałem od działu marketingu Polonii, szczególnie od Adriana Talowskiego, który niestrudzenie wyszukiwał, kopiował i przesyłał mi archiwalne materiały ze starych roczników "Sportu". Wiele wycinków, zdjęć oraz innych dokumentów przesłał mi prowadzący przez jakiś czas swoistą prywatną "kronikę" Polonii Staszek Pietrzyk. Od Andrzeja Opuchlika udało mi się pozyskać "bezcenne" materiały pochodzące z tygodnika "Sportowiec" (który jakimś cudem zachował się w jego kolekcji) dotyczące uroczystości wręczenia nam Pucharu Kibiców w 1972 roku.

Trudno wymienić tu wszystkich, którzy się ze mną w trakcie pisania wspomnień kontaktowali i z których pomocy i rad korzystałem. Byli to zarówno kibice Polonii, jak i sympatycy innych klubów, nieznajomi oraz... członkowie rodzin osób, o których we wspomnieniach wspominałem.

Wszystkim Wam jeszcze raz serdecznie dziękuje.

Moje wspomnienia będą nadal (przynajmniej takie są zamierzenia) aktualizowane, uzupełniane i w miarę potrzeb korygowane. Dlatego proszę o dalszy kontakt i przesyłanie wszelkich informacji, danych i materiałów, które mogłyby być w przyszłości wykorzystane do tego celu. Wiele informacji i faktów podanych przeze mnie już obecnie jest poddawanych w wątpliwość. Jakoś trudno jest niektórym uwierzyć, że aż tyle wydarzyło się w Bytomiu, że rzeczywiście tutaj to wszystko ma swój początek. Czasami nawet nasi kibice czując się może nieco zażenowani tymi faktami wydaja się wstydliwie(?) "umniejszać" prekursorską rolę kibiców Polonii w historii tego ruchu. Wielu młodszych sympatyków innych klubów również ma wątpliwości i pytania ("jak to możliwe, że na Legii nie śpiewano wcześniej, skoro właśnie tam przybyli rozśpiewani kibice z Holandii?", "legenda głosi, że pierwszy szalik klubowy pojawił się w Bytomiu ale... nie był to szalik 'dziergany'!" i wiele innych). Ja wiem, że wszystkie moje opisy wydarzeń są prawdziwe. Potwierdzają to zebrane dokumenty oraz relacje bezpośrednich uczestników i świadków. Im więcej takich "potwierdzeń" (także z innych, poza-polonijnych źródeł), tym lepiej dla Polonii, historii i... historycznej prawdy!

Mam nadzieję, że moje "pisarstwo" zainspiruje innych i powstaną dalsze (a może również o czasach wcześniejszych?) odcinki traktujące o historii kibiców naszego klubu. Czas nieubłaganie upływa, ludzie i świadectwa się "wykruszają" i nie warto odkładać tego na nieokreśloną przyszłość. Bo jeśli nie teraz to kiedy, jeśli nie my to kto?



autor: BOGDAN