/p>

Rozmowa z Rafałem Grzybem
Wpisany przez cloner   
wtorek, 24 lutego 2009 11:11
Po miesięcznej przerwie spowodowanej m.in. wyjazdem zespołu na zgrupowanie do Turcji, wracamy do wywiadów. Przed rozpoczęciem rundy wiosennej sezonu 2008/2009 rozmawialiśmy z jednym z najważniejszych ogniw drużyny, z pomocnikiem Rafałem Grzybem. Zapraszamy do lektury!

Na początek pytanie o pierwsze kroki Twojej kariery. Jesteś wychowankiem Wiernej Małogoszcz? Czy grałeś wcześniej w innym klubie? Opowiedz nam trochę jak wyglądała Twoja przygoda z piłką w Małogoszczy, gdyż tak naprawdę niewiele o tym wiemy.


- Rzeczywiście jestem wychowankiem Wiernej Małogoszcz. Zacząłem tam grę od najmłodszych sekcji, a byli to wtedy trampkarze. I tak przeszedłem drogę od młodzików, przez juniorów do seniorów (awans z 5 ligi do 4, a potem awans do 3 ligi). Jeśli chodzi o inne kluby to kończyło się wszystko na tzw. testach. A starałem się dostać do takich klubów jak Stal Stalowa Wola, Zagłębie Sosnowiec i Górnik Łęczna (tu zagrałem 45 minut w Pucharze Ekstraklasy). Ale nic z tego nie wyszło (na szczęście) i tak trafiłem do Polonii Bytom.


Jesteś w Polonii Bytom już 3 rok (trafiłeś tutaj w przerwie zimowej sezonu 2006/2007), jest to całkiem przyzwoity wynik. Masz w planach przeprowadzkę do lepszego, może zagranicznego klubu? Czy skupiasz się na razie tylko na dobrej grze przy Olimpijskiej?

- Na razie najważniejsza dla mnie jest jak najlepsza gra dla Polonii. Każdy zawodnik chciałby grać w mocnym europejskim klubie, tak jest i ze mną. Polonia dała mi wielką szansę pokazania się w piłce nożnej i chciałbym się jej odwdzięczyć jak najlepiej będę potrafił. Jeśli miałbym oczywiście gdzieś odchodzić to tylko do mocniejszego klubu.


Troszkę ponad rok temu temu znalazłeś się w orbicie zainteresowań trenera reprezentacji, Leo Beenhakkera (byłeś na liście rezerwowej), ostatnio z Polonii w kadrze znaleźli się inni zawodnicy. Czy dostałeś jakieś sygnały ostatnimi czasy od sztabu szkoleniowego kadry czy kontakt się urwał?

- Co do kadry, to nasze jakiekolwiek kontakty urwały się w momencie, gdy trafiłem na listę rezerwową kadry. Na szczęście powołania dostawali inni piłkarze Polonii i z tego również bardzo się cieszę. To znaczy, że poziom piłkarski w Bytomiu rośnie z roku na rok i oby było tak dalej.


Teraz troszkę o przygotowaniach do rundy wiosennej, w Turcji mieliście bardzo dobre warunki do gry, mocnych sparing-partnerów, a w Polsce nadal ostra zima panuje. Trudno się przestawić? No i jakie nastroje panują w drużynie przed pierwszym meczem z Wisłą Kraków?

- W Turcji trenowaliśmy głównie na boiskach trawiastych. Po powrocie do Polski niestety nie mieliśmy takiej możliwości. Ciężko jest się przestawić, bo co tu ukrywać, inaczej gra się na zielonej murawie, a inaczej na sztucznej. Warunki jeszcze nie rozpieszczają, bo śniegu zamiast ubywać, jest go coraz więcej. Szkoda, bo jak tak dalej pójdzie, to pewnie pierwszy raz wyjdziemy na murawę trawiastą przed meczem z Wisłą. Warunki w Turcji były bardzo dobre, sparing-partnerzy również. Fajnie jest pograć z klubami z innych kontynentów i porównać się do takich piłkarzy.


Twój gol z Legią Warszawa był niezwykłej urody, a dodatkowo zagwarantował ważne 3 punkty. Czy możemy liczyć na kolejne takie piękne uderzenia?

- Pierwsze trafienie w lidze i od razu tak ważna bramka. Cieszę się z tego i ja również mam nadzieję, że to nie będzie ostatnia taka bramka w moim wykonaniu. Zresztą nieważne kto strzela, ważne żeby Polonia wygrywała!!


Dzięki za wywiad, powodzenia wiosną!

- Również dziękuje!