/p>

Lech - Polonia 3-0
Wpisany przez cloner   
niedziela, 07 grudnia 2008 19:08
Lech Poznań pokonał Polonię Bytom 3-0 (2-0). Bramki dla "Kolejorza" strzelali Peruwiańczyk Hernan Rengifo (dwie) oraz Jakub Wilk. Lechici po tym zwycięstwie zostali liderem ligowej tabeli na okres przerwy zimowej, mają na swoim koncie 36 punktów, Polonia po pierwszej rundzie ma ich 21.

Lech Poznań - Polonia Bytom 3-0 (2-0)

1-0 Rengifo 22'
2-0 Wilk 40'
3-0 Rengifo 59'

Lech: Turina - Wojtkowiak, Arboleda, Tanevski, Djurdjevic - Peszko (75' Reiss), Murawski, Bandrowski, Wilk - Lewandowski (64' Stilic), Rengifo (90' Anderson Cueto)

Polonia: Peskovic - Hricko, Klepczyński, Broniewicz, Sokolenko - Wolański, Grzyb, Przybylski, Jaromin (76' Tomasik) - Podstawek (82' Bazik), Zabłocki (46' Zieliński)

żółte kartki: Tanevski - Grzyb, Klepczyński

sędzia: Jacek Walczyński z Lublina

widzów: 14000


Początek spotkania był bardzo wyrównany, częściej przy piłce utrzymywali się gospodarze, ale żadnego zagrożenia pod bramką Peskovicia nie stworzyli. Aż do 22 minuty, kiedy to po podaniu Manuela Arboledy, gola strzelił Hernan Rengifo. Warto zaznaczyć, że gol padł po metrowym spalonym. Polonia nie rzuciła się do ataków, ale swoje sytuacje też miała. Bardzo aktywna była lewa strona polonistów, gdzie błyszczeli Valery Sokolenko i Hubert Jaromin. Kiedy Polonia myślała już o przerwie, pięknego gola strzelił Jakub Wilk. Uderzył głową po dośrodkowaniu Ivana Djurdjevicia z rzutu wolnego. Tutaj również warto dodać, że faul, który odgwizdał sędzia byl mocno kontrowersyjny, moim zdaniem zawodnik z Poznania w walce fair został wytrącony z równowagi, była to 40 minuta spotkania. W ostatnich sekundach pierwszej połowy Polonia wykonywała rzut rożny, po którym swoją sytuację miał Jaromin, ale pewnie obronił Ivan Turina.

Druga połowa niespodziewanie rozpoczęła się od ataków polonistów. Najwidoczniej piłkarzy odpowiednio w przerwie zmotywował trener Marek Motyka, który dodatkowo przeprowadził jedną zmianę. Niewidocznego Jakuba Zabłockiego zastąpił świeżo upieczony kadrowicz, Michał Zieliński. Polonia atakowała, ale ... gola strzelił znowu Lech. Szybka kontra Lechitów, piłkę z własnej połowy wyprowadził obrońca Djurdjevic, minął kilku naszych graczy, podał do Rengifo, a ten sprytnym strzałem z pola karnego strzelił gola, nie bez winy był przy tej bramce bramkarz Peskovic, gdyż Peruwiańczyk zmieścił futbolówkę przy "krótkim rogu". Kilka minut później świetną sytuację miał Grzegorz Podstawek, ale po jego strzale głową piłka minęła poprzeczkę. Z drugiej strony sytuację miał wprowadzony w kilka minut wcześniej na boisko, ulubieniec gospodarzy, Piotr Reiss, po strzale którego z kolei piłka minęła minimalnie słupek. Pod koniec meczu szansę na honorowego gola miał Piotr Tomasik, który zastąpił Jaromina, ale w dogodnej sytuacji niewiarygodnie przestrzelił. I w ten oto sposób Lechici pokonali słabszą tego dnia Polonię Bytom, która zagrała bez trzech swoich podstawowych graczy. Zwycięstwo Lecha bardzo wysokie, aczkolwiek wydaje się, że goście na taki wymiar kary nie zasłużyli.


Rundę jesienną kończymy na 9 miejscu z 21 punktami na koncie. U siebie wygraliśmy z Legią i Górnikiem, zremisowaliśmy z Lechem, na wyjazdach wygraliśmy z Arką i Cracovią. Oby wiosną było równie dobrze.


źródło: własne/90minut.pl